Lepiej późno niż wcale. 26 lat po opusczeniu szkolnych murów, po spotkaniu z okazji 60-lecia naszego liceum rusza nasza wirtualna kronika...
RSS
wtorek, 20 listopada 2007
ŚWIĘTOWANIE

  

W Galaxy pojawiły się bożonarodzeniowe ozdoby. To znak, że zbliża się Swięto Niepodległości i Świętego Witolda.

W wigilę naszego narodowego święta spotkaliśmy się u Witka i Gosi.

Dominowały barwy biało-czerwone.

Tematem przewonim wieczoru miało być spiewanie pieśni patriotycznych. Całe towarzystwo zostało wyposażone w specjalnie skopiowane w tym celu śpiewniczki. Głos wiodący co prawda szedł z play backu, lecz i tak skoczyliśmy od razu na głęboką wodę.

No, może nie od razu i nie wszyscy,

Pomimo zachęt i wyraźnego wskazywania treści zwrotek.

Z czasem ukonstytuował się żeński chórek wiodący. To był kulminacyjny moment koncertu.

Potem wrócono do statecznych pozycji siedzących,

co bynajmniej nie osłabiło mozliwości wokalnych na tyle, by zaprzestać telefonicznej transmisji do młodzieży. Dać im przykład rodzicelski jak świetować mają.

Skończyło się wszystko grubo po północy.

To tyle z mojej strony, z kronikarskiego obowiązku. Właśnie uświadomiłem sobie, że to moja pierwsza impreza klasowa od ponad roku, kiedy to 6 października celebrowaliśmy 60-lecie naszego liceum. Szybko leci czas...

Fotografów było więcej tego wieczoru więc może pojawi się tu jeszcze parę zdjęć w niemałym trudzie i dla pokrzepienia serc wykonanych.

Gdynia, 20.11.2007; 23:20 LT

 

sobota, 30 grudnia 2006
2006 / 2007

Wszystkim odwiedzającym ten blog życzę by nadchodzący 2007 rok był najlepszy z dotychczas przeżytych. Niech troski, smutki i zwątpienie zapomną o Waszym istnieniu, a radość, szczęście i wiara w lepsze jutro na stałe zagoszczą w Waszym życiu.

Szczęśliwego Nowego Roku !

D.S.

Jastarnia, 30.12.2006; 20:45

czwartek, 21 grudnia 2006
WESOŁYCH ŚWIĄT

I ani sie obejrzeliśmy, a powoli dobiega końca kolejny rok. Na życzenia sylwestrowe przyjdzie jeszcze czas, lecz Boże Narodzenie już prawie za progiem...

Wszystkim czytelnikom chciałbym życzyć by nadchodzące święta przyniosły im mnóstwo tak zawsze oczekiwanego ciepła, serdeczności i miłości. Niech będą radosne, spokojne i niech będą dla Was czasem wyciszenia i odpoczynku po gonitwie szarej codzienności. Niech błogosławi Wam Boże Dzieciątko i zasieje w Waszych sercach nadzieję na lepsze jutro.

                                                                                                     D.S.

Sopot, 21.12.2006; 21:50

sobota, 21 października 2006
LIST OTWARTY

                 

Dostałem wczoraj e-maila z załącznikami od naszej Pani Profesor, Ireny Wrzosek. Otworzyłem załącznik i, jak to niedawno określił Mariusz, wymiękłem. Były tam fotografie naszego listu otwartego, który jako swieżo upieczeni absolwenci, przeraźliwie „bezdomni” po opuszczeniu murów naszej szkoły powiesilismy na tablicy znajdującej się na półpiętrze koło szatni. Nie przypuszczałem, że ta nasza „twórczość” została uwieczniona.

Pani Profesor! Dziękujemy!

Przypominam sobie, jak pewnego wieczoru spontanicznie zaczęliśmy ten list tworzyć, lecz detale juz skryły sie w mroku niepamięci. Był wtedy Witek, była Hania i... kto jeszcze? Sorry, chyba powinienem zacząć pić wyciąg z miłorząbu japońskiego, albo jakieś inne rozjaśniacze umysłu. Może koledzy i koleżanki o mniej zdegenerowanych zwojach mózgowych wspomogą sklerotyka i oprawią poniższe fotrografie w ramki nieco obszerniejszych wspomnień? Nie trzeba wiele – wystarczy kliknąć w link „Skomentuj” a okienko do wpisu samo się otworzy J

W ten sposób niespodziewanie i zarazem całkowicie ocalimy ów epizod od zapomnienia. Pozdrawiam z podróży po deszczowych Kurpiach.

Ostrołęka, 21.10.2006, 08:05

niedziela, 15 października 2006
TROCHĘ HISTORII

No cóż, muszę Koleżeństwu nieśmiało wypomnieć na klaswym „Forumie”, że nadal ani jedno zdjęcie z obchodów 60-lecia szerokiej publiczności zaprezentowane nie zostało. Robię to niesmiało zdając sobie sprawę, ze do rekordu w produkcji tableau (tak się to pisze?) jeszcze Wam daleko. Chciałem Was uspokoić, że sięgając po archiwalne zdjęcia, natknąłem się na woreczek ze zdjęciami przygotowanymi na te okazję, więc nadal nic straconego. Aha, nadal brakuje zdjecia legitymacyjnego Basi Wilk, więc co mam zrobić? Pustą ramkę?

A tymczasem zamieszczam kilka staroci. A nuż trafia się jakieś komentarze, a może i licznik odwiedzin podskoczy J

No nie da się ukryć, ze autobusy, które wosiły nas całkiem niedawno, już na dobre wyginęły. Zdaje się, ze jeden kursuje w niedziele, w sezonie turystycznym jako zabytek.

Uchwały VII Zjazdu PZPR panienki w strojach ludowych obiecywały wcielać w zycie 1 maja 1978 roku. Jak się kaczory dowiedzą to kryminał murowany.

Na wykopkach w Wyszoborze panowała tradycyjna PGR-owska atmosfera...

... z ciepłymi elementami wielkiej, farmerskiej rodziny.

Tyle na dziś. Kończę nie ja, lecz Łysy:

Szczecin, 14.10.2006; 23:50

wtorek, 10 października 2006
MAREK GRECHUTA

                                         

Jego piosenek słuchaliśmy pomiędzy Okudżawą a Pink Floyd podczas pamiętnego maratonu towarzyskiego po maturach kiedy Grzesiek miał wolną chatę. Pamietam płytę „Szalona Lokomotywa” z niezapomnianym „Hop szklanke piwa”. O takich klasykach jak „Niepewność”, „Nie dokazuj” czy „Korowód” nawet nie wspominam bo to rozumie się samo przez się. Po latach, podczas długich podróży samochodem, razem z moimi dzieciakami słuchaliśmy na okrągło „Piosenek dla dzieci i rodziców”.

Dziś odszedł. Juz wędruje niebieskimi połoninami z Osiecką, Kaczmarskim, Bellonem... Może gdzies tam w górze piszą i śpiewają nowe piosenki. A nam tu na dole pozostało błoto szarej codzienności krzyczącej co rano z nagłówków gazet oraz ich nagrania, które na szczęście pozwolą odwrócić się na chwilę od takiej codzienności plecami.

http://serwisy.gazeta.pl/tokfm/4,68829,,,,3673609.html

Wieczorem słuchałem radia. Moja ulubiona „Trójka” nie zawiodła i Marek Niedźwiecki przepieknie poprowadził długą wspomnieniową audycję. A dzień kończe płytą, z której własnie dobiegają słowa poety do świata.

Marek Grechuta - Świecie nasz
 
Pytać zawsze - dokąd, dokąd?
Gdzie jest prawda, ziemi sól,
Pytać zawsze - jak zagubić,
Smutek wszelki, płacz i ból
 
Chwytać myśli nagłe, jasne,
Szukać tam, gdzie światła biel,
W Twoich oczach dwa ogniki,
Już zwiastują, znaczą cel,
 
W Twoich oczach dwa ogniki,
Już zwiastują, znaczą cel.
 
Świecie nasz, świecie nasz,
Chcę być z Tobą w zmowie,
Z blaskiem twym, siłą twą,
Co mi dasz - odpowiedz!
 
Świecie nasz - daj nam,
Daj nam wreszcie zgodę,
Spokój daj - zgubę weź,
Zabierz ją, odprowadź.
 
Szukaj dróg gdzie jasny dźwięk,
Wśród ogni złych co budzą lęk,
Nie prowadź nas, powstrzymaj nas,
Powstrzymaj nas w pogoni...
 
Świecie nasz -
Daj nam wiele jasnych dni!
Świecie nasz -
Daj nam w jasnym dniu oczekiwanie!
Świecie nasz -
Daj ugasić ogień zły!
Świecie nasz -
Daj nam radość, której tak szukamy!
Świecie nasz -
Daj nam płomień, stal i dźwięk!
Świecie nasz -
Daj otworzyć wszystkie ciężkie bramy!
Świecie nasz -
Daj pokonać każdy lęk!
Świecie nasz -
Daj nam radość blasku i odmiany!
Świecie nasz -
Daj nam cień wysokich traw!
Świecie nasz -
Daj zagubić się wśród drzew poszumu!
Świecie nasz -
Daj nam ciszy czarny staw!
Świecie nasz -
Daj nam siłę krzyku, śpiewu, tłumu!
Świecie nasz -
Daj nam wiele jasnych dni!
Świecie nasz -
Daj nam w jasnym dniu oczekiwanie!
Świecie nasz -
Daj ugasić ogień zły!
Świecie nasz...
 
Świecie nasz, świecie nasz,
Chcę być z Tobą w zmowie,
Z blaskiem twym, siłą twą,
Co mi dasz - odpowiedz

Gdynia, 09.10.2006; 23:55

niedziela, 08 października 2006
ZACZYNAMY

Lepiej późno niż wcale. Po dwudziestu sześciu latach od opuszczenia szkolnych murów doczekaliśmy się wirtualnej kroniki naszej klasy. Impulsem były obchody sześćdziesięciolecia naszej szkoły i nie ma co ukrywać, pewne kłopoty z kontaktami z niektórymi osobami. Chciałbym, aby ten blog był forum naszej klasy. Teraz każdy będzie coś mógł poruszyć "na forumie" :) Można będzie skrzykiwac się na imprezy informowac o rozmaitych wydarzeniach, zamieszczać zdjęcia i.t.d. Mam nadzieję, ze blog ten będzie żywy i każdy coś na niego od czasu do czasu wrzuci. Dlatego odseparowałem go od swojego konta i zarejestrowałem najbardziej bezosobowo jak tylko się dało (jedynie płeć musiałem wybrać konkretną więc jest to mężczyzna). Każdy chętny, pod warunkiem, że uczęśzczał do IVc, może ode mnie wziąć login i hasło. Tylko, na Boga, nie upubliczniajcie ich bo dowcipnisie z zewnątrz gotowi nam zniszczyć kronikę. Mam nadzieję, że na początek na blogu pojawią się zdjęcia z ostatniej imprezy w "Porto". Gdybyście mieli problem z wrzuceniem, sam sie tym zajmę, tylko wyslijcie je do mnie e-mailem. I jeszcze jedno. Pod każdym tekstem jest opcja "komentarze". Jakkolwiek można dyskutować nie logując się i wystepując pod hasłem "gość", to jednak zalogowanie się swoim nickiem pozwoli uniknąć podszywania się dowcipnisiów. Sorry, ale czasem w komentarzach będę sie posługiwać zgoła nieklasowym nickiem "searover". Wszędzie tak sie loguję i musiałbym zmieniać tylko na potrzeby tego bloga.

A tearz z kronikarskiego obowiązku dodam, że na uroczystościach w szkole byli: Mucha, Irenka, Beata, Małgosia Sz. d.P. , Mariusz, Witek, Grzegorz i ja

O 19:00 tego samego dnia spotkalismy się w "Porto" w składzie: Trzy Małgorzaty, Beata, Ania P.,Irenka, Witek, Grzegorz z towarzyszącą mu małżonką Elą, Darek Sz. oraz ja. Skończylismy kulturalnie, o 00:30,  a co było pomiedzy to już niech, którys z kolegów, albo któraś z koleżanek dopisze. Robi się bowiem już późno i powinienem pójść spać.

łubu dubu, łubu dubu

niech żyje....

To pisałem ja, Stefan, blogowicz czwartej klasy.

Szczecin, 08.10.2006;  00:35